Beverly Hills 90210 - forum fanów serialu

90210 oraz Beverly Hills 90210 - kultowe seriale telewizyjne, które zjednoczyły naszą społeczność

Beverly Hills 90210
 Portal FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 


Dekada naszego forum!
Czytaj: temat urodzinowy



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kubos
Pon 07 Gru, 2009
Wiara i Życie po Życiu
Autor Wiadomość
Kelly 



Ulubiony bohater: Donald Tusk
Zasługi: 18
Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 6754
Otrzymał 499 piw(a)
Wysłany: Sob 18 Paź, 2008   Wiara i Życie po Życiu

A więc jaki jest wasz stosunek do kościoła.Czy jesteście osobami wierzącymi?
Jakie są wasze wyobrażenia właśnie życia po życiu ?
A może jesteście Ateistami i uważacie że po naszym żywocie można się niczego nie spodziewać?
I jak dosłownie bierzecie śmierć a życie dalej?No i czy boicie się śmierci? ;P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
love_ballack 



Dołączyła: 29 Maj 2008
Posty: 4009
Otrzymał 273 piw(a)
Wysłany: Sob 18 Paź, 2008   

Ja jestem osobą wierzącą, i chodze do kościoła, z tym że dla mnie jest ważne aby tam pójść z własnej i nieprzymuszonej woli, bo co z tego że chodzisz tak jak Ci 'mamusia' karze co tydzień na msze, a sam tego nie chcesz? wg mnie takie coś się nie liczy...

ostatnio z księdzem na ten temat gadałam, i on twierdzi że to jest wypełnianie obowiązków wg przykazań, no ale jak można na siłe chodzić, albo jeszcze lepiej dla kogoś...

Kelly napisał/a:
No i czy boicie się śmierci?



nad tym się nigdy nie zastanawiałam, czy boje się czy nie, nie myślałam o tym
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bett_te 



Ulubiony bohater: Brenda
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 1216
Otrzymał 153 piw(a)
Wysłany: Sob 18 Paź, 2008   

love_ballack napisał/a:
Ja jestem osobą wierzącą, i chodze do kościoła, z tym że dla mnie jest waże aby tam pójść z własnej i nieprzymuszonej woli, bo co z tego że chodzisz tak jak Ci 'mamusia' karze co tydzień na msze, a sam tego nie chcesz? wg mnie takie coś się nie liczy...


też tak sądzę. aczkolwiek kiedy byłam młodsza cały czas chodziłam z rodzicami do kościoła, mimo, że nie zawsze rozumiałam istoty wiary [ jak każde dziecko] . teraz jednak nadal chodzę z rodzicami do kościoła ale z własnej woli - oni mnie do niczego nie przymuszają. wierzę i to ostatnio dość głęboko.
oczywiście rozumiem osoby, które podzielają inną wiarę albo są ateistami, ale denerwuje mnie jedno - jedna osoba, którą znam jest ateistą i zauważyłam, że za wszelką cenę chce ośmieszyć i oczernić jakąkolwiek wiarę.. jakieś dziwne teksty co do Boga, papieża itp. ok, niech sobie myśli i robi co chce - to jego sprawa, ale nie musi nakłaniać do tego innych i stawiać w złym świetle wierzących. niech każdy zajmie się sobą i swoją wiarą, a będzie dobrze.
a co do śmierci - na razie o tym nie myślałam. chyba każdy trochę się jej boi..
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Bren90210 



Ulubiony bohater: Brenda, Dylan, Donna
Dołączyła: 01 Sie 2008
Posty: 1205
Otrzymał 124 piw(a)
Wysłany: Sob 18 Paź, 2008   

Ja jestem wierząca i chodzę do kościoła i chodzę także z własnej woli. Jak byłam młodsza, to czasem mi się nie chciało iśc, ale rodzice zabierali mnie do kościoła i można powiedzieć, że się przyzwyczaiłam, ale to nie znaczy, że chodzę tylko z przyzwyczajenia... Chodzę, bo chcę i lubię :) I jako wierząca osoba, wierzę, że po śmierci istnieje życie wieczne, ale samej śmierci pewnie się boję...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
love_ballack 



Dołączyła: 29 Maj 2008
Posty: 4009
Otrzymał 273 piw(a)
Wysłany: Sob 18 Paź, 2008   

bett_te napisał/a:
oczywiście rozumiem osoby, które podzielają inną wiarę albo są ateistami,


no ja też, tolerancja jest ważna ;D oczywiście w oby dwie strony

bett_te napisał/a:
też tak sądzę. aczkolwiek kiedy byłam młodsza cały czas chodziłam z rodzicami do kościoła, mimo, że nie zawsze rozumiałam istoty wiary [ jak każde dziecko] . teraz jednak nadal chodzę z rodzicami do kościoła ale z własnej woli - oni mnie do niczego nie przymuszają. wierzę i to ostatnio dość głęboko


mnie rodzice nie przymuszają do tego żebym chodziła, ale chodze, sama dla siebie

na lekcje religii teraz też chodze, i mam takiego fajnego starego księdza, naprawde sobie można porozmawiać z nim o wszystkim

tylko niektóre zasady kościoła są niedorzeczne,
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bett_te 



Ulubiony bohater: Brenda
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 1216
Otrzymał 153 piw(a)
Wysłany: Sob 18 Paź, 2008   

love_ballack napisał/a:


mnie rodzice nie przymuszają do tego żebym chodziła, ale chodze, sama dla siebie


no ja też = )

love_ballack napisał/a:

na lekcje religii teraz też chodze, i mam takiego fajnego starego księdza, naprawde sobie można porozmawiać z nim o wszystkim

ja tego o swojej katechetce powiedzieć niestety nie mogę.. ;/ na jej katechezach jedyne co możemy robić to siedzieć i przytakiwać :ermm:

love_ballack napisał/a:
tylko niektóre zasady kościoła są niedorzeczne,


z tym się też zgadzam.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Patrycja 


Ulubiony bohater: Dylan i Brandon
Dołączyła: 13 Mar 2008
Posty: 717
Otrzymał 106 piw(a)
Wysłany: Sob 18 Paź, 2008   

Jestem osoba wierzaca i sie tego nie wstydze. Od malego bylam wychowywana w wierze katolickiej i mam nadzieje ze te same wartosci bede mogla przekazac kiedys swoim dzieciom. Oczywiscie zgadzam sie z Wami ze prawdziwa wiara to taka ktora jest z wlasnej nie przymuszonej woli, a nie kiedy rodzice ciagna Cie na sile. Oczywiscie wierze ze po smierci istnieje zycie wieczne. Troche sie boje smierci, ale mam pelna swiadomosc tego ze kiedys umre. Jednak tak bardzo boli kiedy umiera bliska osoba, znajomy czy nawet nieznany Ci czlowiek, nie mozna sie z tym pogodzic.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Krystian 



Ulubiony bohater: Brenda
Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 1324
Otrzymał 135 piw(a)
Wysłany: Sob 18 Paź, 2008   

Ja również jestem wierzący. Chodze co niedziele do kościoła i teraz mam przygotowanie do bierzmowania. Nad śmiercią się nie zastanawiałem, a właściwie to raz słyszac fragment piosenki "Jakby to było gdyby mnie nie było..." również pomyslałem jakby to było, ale postanowiłem nie wracać do tego myślami. Żyje jak tylko potrafie i ciesze się z tego.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Shannen 



Ulubiony bohater: Brenda&Dylan
Zasługi: 11
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 5107
Otrzymał 181 piw(a)
Wysłany: Nie 19 Paź, 2008   

ja jestem osoba bardzo wierzaca.... chodze co niedziele do kosciola modle sie i wierze w sile mojej wiary..
poza tym odczuwam radosc z tego ze moge sie spotkac z Bogiem i sobie z nim porozmawiac na rozne tematy..
nad smiercia tez sie zastanawialam i nad zyciem po "zyciu ziemskim"
smialam sie ze bede sobie lezala w niebie (o ile tam sie dostane ;P ) na chmurkach ze wszyscy bedziemy sie kochac i szanowac...
tak naprawde nie wierze tylko w instutucje kosciola.. bo coraz bolesniej przekonuje sie o tym ze ksiezom zalezy juz tylko na kasie malo jest ksiezy z powolania...
niby tam gadaja ze zbieraja kase na kosciol na chorych wiernych jednak to pic na wode..
gdyby tak bylo to ksieza nie jezdziliby najnowszymi autami nie mieszkali w luksusowych domach.....
mam taki przyklad z rodzinnej wsi mojej mamy gdzie kosciol sie praktycznie rozwala (wybudowany w 1855 roku) a na przeciwko stoi okazaly domek ksiedza ktory jak sam zreszta mowil ma swoja pokojowke ktora zajmuje sie jego domem sprzata a on jezdzi sobie najnowszym Fordem Mondeo..
to przykre lecz prawdziwe...
gdyby doloiczyc kase jaka ksieza otrzymuja za sluby+pogrzeby+zbieranie na tacke+ za intencje to zebralaby sie calkiem niezla sumka... :
i nie dziwota ze ksieza zyja sobie jak w Madrycie...
wierze w Boga w to ze dzialal ze nawracal ludzi od grzechu ze czynil cuda i ze kochal wszytskich ludzi....
dlatego wierze w Boga natomiast w ksiezy kategorycznie nie......
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
love_ballack 



Dołączyła: 29 Maj 2008
Posty: 4009
Otrzymał 273 piw(a)
Wysłany: Nie 19 Paź, 2008   

Shannen napisał/a:
dlatego wierze w Boga natomiast w ksiezy kategorycznie nie......


Shannen ale nie każdy ksiądz jest taki jak opisujesz,
np. mój ksiądz od religi nie jest takim księdzem z normalnej parafi, tylko zakonnikiem, no i z tego jak kiedyś z nim gadałam na lekcji taki zakonnik oddaje się całkowicie służbie kościoła i nie dostaje żadnej kasy dla siebie, tylko na najpotrzebniejsze rzeczy, no bo wiadomo że musi sobie kupić koszule jakieś kosmetyki czy coś z higieny no bo jak inaczej ;D
są oczywiście księża którym zależy na kasie, ale nie każdy taki jest
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Shannen 



Ulubiony bohater: Brenda&Dylan
Zasługi: 11
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 5107
Otrzymał 181 piw(a)
Wysłany: Nie 19 Paź, 2008   

no to sa wyjatki.. cale szczescie ;D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kelly 



Ulubiony bohater: Donald Tusk
Zasługi: 18
Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 6754
Otrzymał 499 piw(a)
Wysłany: Nie 19 Paź, 2008   

A ja chciałam poznać wasze zdanie o tym wszystkim bo sama jestem niby wierząca ale do kościoła chodzę bardzo rzadko,jakoś nic mnie nie trzyma przy wierze,nie wiem czemu...
Czasami uważam że to nie dla mnie i po co mi to...Ale coś mi gdzieś głęboko mówi że zle robię olewając Boga.
Może macie jakąś rade?A co do śmierci boje się jej jak diabli :cry:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Shannen 



Ulubiony bohater: Brenda&Dylan
Zasługi: 11
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 5107
Otrzymał 181 piw(a)
Wysłany: Nie 19 Paź, 2008   

wiesz z Bogiem mozesz zawsze porozmawiac wyzalic sie on cie wyslucha =D
Bog to wladca milosci i kocha kazdego z nas...
mysle ze Bogu mozna zawierzyc wszelkie tajemnice..
ja czesto rozmawiam z Bogiem...
pytam sie go co robie zle ze non stop jestem sama..
pytam sie go o to czy wiara moze zdzialac cuda jak to sie mowi :]
no i najwazniejsze modle sie o moja rodzine o wszystkich ktorych kocham by on zachowal ich w wierze i milosci..
co do smierci to tez sie boje jednak smierc to naturalny etap kazdego ludzkiego istnienia wiec kazdy musi przez nia przejsc...
ale rozmowa z Bogiem moze ci sie bardzo przydac..
uwierz...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
love_ballack 



Dołączyła: 29 Maj 2008
Posty: 4009
Otrzymał 273 piw(a)
Wysłany: Nie 19 Paź, 2008   

Kelly napisał/a:
Czasami uważam że to nie dla mnie i po co mi to...Ale coś mi gdzieś głęboko mówi że zle robię olewając Boga.
Może macie jakąś rade?


Ja nie wiem, kiedyś też za często nie chodziłam, prawie wogóle, bo ja miałam taki komfort że do mnie nikt nie miał o to żalu, bo czasami jest tak że rodzice narzekają, moi rodzice raczej mi pozwolili wybrać samej a teraz jak ide do kościoła to ide z własnej woli,
Najważniejsze żeby robić coś z własnej woli
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kelly 



Ulubiony bohater: Donald Tusk
Zasługi: 18
Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 6754
Otrzymał 499 piw(a)
Wysłany: Nie 19 Paź, 2008   

Dla mnie to jak gadanie do siebie niestety...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Polecacz

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj jako news
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme 90210 created by bh90210-forum.pl

statystyka
groupe d'assurance apteka od serca apteka z tanimi lekami https://www.internetpolyglot.com/user/319568