Beverly Hills 90210 - forum fanów serialu

90210 oraz Beverly Hills 90210 - kultowe seriale telewizyjne, które zjednoczyły naszą społeczność

Beverly Hills 90210
 Portal FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 


Dekada naszego forum!
Czytaj: temat urodzinowy



Poprzedni temat «» Następny temat
Gdybyście mogli cos zmienić...
Autor Wiadomość
Rico 



Ulubiony bohater: Dylan
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 1525
Otrzymał 132 piw(a)
Wysłany: Sob 04 Paź, 2008   

Baska napisał/a:
Akurat to: 'O ile mi wiadomo, to dotrwali do końca' powiedziałam z ironią.

Ciężko odczuć ironie w piśmie więc sorry ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Emma_009 



Ulubiony bohater: Brenda
Wiek: 24
Dołączyła: 21 Lut 2009
Posty: 41
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie 22 Lut, 2009   

Oczywiście nie dopuściłabym do rozpadu związku Brendy i Dylana..., nie wprowadzałabym też tylu nowych postaci - szczerze mnie to denerwowało, kiedy pojawiali się jacyś 'nowi' i w efekcie dołączali do paczki. Aha no i zakończenie - Kelly byłaby z Brandonem, a Dylan... Nie wiem z kim, ale na 100% nie z Kelly :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Brel 


Dołączyła: 26 Wrz 2008
Posty: 2185
Otrzymał 147 piw(a)
Wysłany: Nie 22 Lut, 2009   

Emma_009 napisał/a:
Aha no i zakończenie - Kelly byłaby z Brandonem


To mi sie podoba :>
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
3bit intenssimo



Ulubiony bohater: Brandon, Navid
Zasługi: 156
order2

Dołączył: 05 Sty 2011
Posty: 2191
Otrzymał 134 piw(a)
Wysłany: Pon 02 Mar, 2009   

Ja bym chciała, aby Brenda nie wyjechała na stałe, mogłaby tak wyjeżdżać i wracać do swej wielkiej miłości-Dylana, żeby w ostatnim odcinku wyjść za niego za mąż. Oczywiście byłby to podwójny ślub. Drugą parę nowożeńców stanowiliby Andrea i Brandon, którzy zeszli by się ze sobą tak w 8 sezonie. Zotawiłabym to, że Andrea wcześniej urodziła córkę, ale rozstała się z jej tatą, ponieważ był pracoholikiem:P Znów Kelly nie widziałabym ani u boku Dylana, ani Brandona. Ta trójeczka powinna się wyłącznie przyjaźnić, ale wcześniej, tak około 6 sezonu, chciałabym, żeby Kelly była w ciąży z Brandonem, ale żeby tej ciąży nie donosiła...(przypominam, że to tylko serial, bo w realnym życiu nikomu tego nie zyczę!!). Tatę Dylana uśmierciłabym raz, a pożądnie i nie zostałby zamordowany, ale zginąłby w wypadku samochodowym spowodowanym przez jakiegoś pijaka. Dylan załamałby się, rozpił, ale Brenda by przyjechała na pogrzeb jego ojca i powiedziała: "Myślisz, że Twój ojciec tego chciał?! Przecież zginął właśnie przez takiego pijaka, jakim się stałeś!". Dylan wziąłby się w garść i założył fundację, która pomagałaby młodzieży w walce z nałogami. W przypadku Davida i Donny widziałabym to w postaci jakiegoś potajemnego ślubu w Las Vegas. Ona by powiedziała, że chce stracić dziewictwo po ślubie i on by coś takiego zaplanował...byłoby to bardzo romantyczne, mimo że w LV. Chciałabym, żeby się wahała przed podjęciem tej decyzji, żeby opuściła hotel, ale później wróciła do Davida, który stałby na ślubnym kobiercu:P . No więc wzięliby ten ślub i skonsumowli wreszcie swój wieloletni związek :D !!!! Nikt by o tym nie wiedział (może z wyjątkiem Steve'a)... mieszkaliby razem. W ostatnim odcinku kiedy szykowaliby się na ślub B&A oraz B&D włożyliby sobie na palec obrączki, któych wcześniej nie nosili i David powiedziałby "Pani Silver, czy jest Pani gotowa?". A w momencie jak dołączyliby do par młodych, żeby puścili swoje ręce i, żeby promienie światła się odbiły od ich obrączek i wtedy Brenda i Brandon zrobiliby takie zszokowane miny, spojrzeliby się na Donnę, ona by się zaczerwieniła, a B i B uśmiechnęliby się do siebie. Jeślli chodzi o Kelly i Steve'a to mogliby mieć różne burzliwe związki z kelnerami, striptizerkami, starszymi Panami/Paniami, młodymi nastolatkami, ale w końcu wszystkie te związki bym porozwalała, żeby na podwójnym ślubie byli singlami i żeby Steve poprosił Kelly do tańca, i żeby ją pocałował.
No to ja bym właśnie tak chciała.

EDYTUJ

Jeśli zaś chodzi o Scotta to zostawiłabym wątek z jego śmiercią. Przecież każdy z nas na pewno znał jakąś super, zabawną osobę, która niestety zmarła. Ten wątek pokazał jak David później sobie radził z wyrzutami sumienia, z brakiem przyjaciela. BH90210 miało być o problemach nastolatków, a przecież nastolatków dotykają takie tragedie i często nie potrafią spboe z nimi poradzić. To było takie realne i tego bym nie zmieniła.

Zanim coś napiszesz przeczytaj regulamin! Nie można dublować postów - Selim
Ostatnio zmieniony przez Selim Pon 02 Mar, 2009, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Brel 


Dołączyła: 26 Wrz 2008
Posty: 2185
Otrzymał 147 piw(a)
Wysłany: Pon 02 Mar, 2009   

AmeliaMelania napisał/a:
Drugą parę nowożeńców stanowiliby Andrea i Brandon, którzy zeszli by się ze sobą tak w 8 sezonie.


A niedlugo potem kazde z nich zmarloby z wzajemnej nudy, zakopane w ksiazkach xP
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kelli



Ulubiony bohater: Kelly&Brandon
Zasługi: 54
order

Dołączył: 05 Lip 2008
Posty: 599
Otrzymał 129 piw(a)
Wysłany: Pon 02 Mar, 2009   

Brel napisał/a:
AmeliaMelania napisał/a:
Drugą parę nowożeńców stanowiliby Andrea i Brandon, którzy zeszli by się ze sobą tak w 8 sezonie.


A niedlugo potem kazde z nich zmarloby z wzajemnej nudy, zakopane w ksiazkach xP


Pewnie coś w tym stylu, tyle że Andrea nie zakopała by sie dla odmiany w pieluchach tak do razu...chyba :P Może oboje zrobiliby wielką karierę jako absolwenci Yale lub Harvardu :P Ale wolę ich jako przyjaciół. Na dłuższą metę chyba by nie pociągnęli za długo.
Swoją drogą to ciekawa ta Twoja wizja, AmeliaMelania :> Ciekawe jak w związku odnaleźli by sie Kelly i Steve juz jako dorośli ludzie. Jakoś nigdy nie byłam zwolennikiem ich razem jako pary, ale tak z ciekawości bym popatrzyła na to ;) Chociaż tez uważam, że oni -podobnie jak Andrea i Brandon- najlepiej funkcjonuja jako przyjaciele. Piękna jest ta przyjacielska relacja i troska Steve'a w stosunku do Kelly tak BTW.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Brel 


Dołączyła: 26 Wrz 2008
Posty: 2185
Otrzymał 147 piw(a)
Wysłany: Pon 02 Mar, 2009   

kelli napisał/a:
Brel napisał/a:
AmeliaMelania napisał/a:
Drugą parę nowożeńców stanowiliby Andrea i Brandon, którzy zeszli by się ze sobą tak w 8 sezonie.


A niedlugo potem kazde z nich zmarloby z wzajemnej nudy, zakopane w ksiazkach xP


Pewnie coś w tym stylu, tyle że Andrea nie zakopała by sie dla odmiany w pieluchach tak do razu...chyba :P Może oboje zrobiliby wielką karierę jako absolwenci Yale lub Harvardu :P Ale wolę ich jako przyjaciół. Na dłuższą metę chyba by nie pociągnęli za długo.
Swoją drogą to ciekawa ta Twoja wizja, AmeliaMelania :> Ciekawe jak w związku odnaleźli by sie Kelly i Steve juz jako dorośli ludzie. Jakoś nigdy nie byłam zwolennikiem ich razem jako pary, ale tak z ciekawości bym popatrzyła na to ;) Chociaż tez uważam, że oni -podobnie jak Andrea i Brandon- najlepiej funkcjonuja jako przyjaciele. Piękna jest ta przyjacielska relacja i troska Steve'a w stosunku do Kelly tak BTW.


Popieram. A co do Steva to mysle, ze pozniej mogloby sie mu z Kelly udac. On i ona zmienili sie i w rezultacie mysle, ze byliby dobra para.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
SiSi 


Ulubiony bohater: Brenda, Steve
Zasługi: 6
Dołączyła: 10 Lip 2008
Posty: 1627
Otrzymał 137 piw(a)
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Mar, 2009   

WOW, AmeliaMelania!!! Jestem pod wrażeniem Twojej kreatywności. Większość osób ma na ten temat jakąś ogólną wizję, a Ty nawet blasku obrączek nie pominęłaś. Może nie wszystko dokładnie tak bym widziała, to naprawdę jestem pod wrażeniem. =D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
3bit intenssimo



Ulubiony bohater: Brandon, Navid
Zasługi: 156
order2

Dołączył: 05 Sty 2011
Posty: 2191
Otrzymał 134 piw(a)
Wysłany: Czw 05 Mar, 2009   

Brel napisał/a:
A co do Steva to mysle, ze pozniej mogloby sie mu z Kelly udac. On i ona zmienili sie i w rezultacie mysle, ze byliby dobra para.


dokładnie...właściwie obydwoje mieli taki sam start (bogaci, piękni, popularni), a jednak pod koniec stali się dojrzałymi ludźmi po przejściach....

p.s.
dziękuję SiSi, starałam się po prostu niczego nie pominąć :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Marta_90210 



Ulubiony bohater: Brenda,Steve,David
Wiek: 23
Dołączyła: 28 Sie 2008
Posty: 109
Otrzymał 10 piw(a)
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2009   

Tak sobie czasami myślę, że wolałabym aby serial zakończył się na 3 sezonie wraz z opuszczeniem West Beverly High. Wtedy byłam zafascynowana tym serialem. Potem wszystko się zmieniło. Odeszli główni bohaterowie, scenarzyści ciągle wymyślali jakieś kolejne związki i w ogóle. Miałam takie wrażenie, że wszystko jest robione na siłę.
Wcześniej tak nie było. Każdy odcinek był wyjątkowy, niepowtarzalny. Poruszał tematy młodzieży takie jak śmierć przyjaciela, narkotyki, pierwsza prawdziwa miłość czy wiele innych. Owszem, potem również można było się spotkać z takimi problemami ale to już było z lekka naciągane. Gdyby serial liczył tylko te 3 serie to nie doszło by np. do rozpadu związku Brendy i Dylana, wyjazdu z BH Andrei, Brandona, Bren, Walshów. Na serio żałuję, że tak to się wszystko skończyło. Ale to moje zdanie :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Brel 


Dołączyła: 26 Wrz 2008
Posty: 2185
Otrzymał 147 piw(a)
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2009   

Marta_90210 napisał/a:
Owszem, potem również można było się spotkać z takimi problemami ale to już było z lekka naciągane.


Ja z kolei uważam inaczej. Zdeycowanie bardziej wole późniejsze sezony - studia dorosłe zycie...Ale może to z racji wieku...I to co bylo w liceum wydaje mi sie wlasnie mocnej nacigane. Ale tak wlasnie, kazdy ma wlasne odczucia i własne zdanie na ten temat.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kelly 



Ulubiony bohater: Donald Tusk
Zasługi: 18
Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 6754
Otrzymał 498 piw(a)
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2009   

Dokładnie każdy myśli inaczej...Bo mi właśnie 3 pierwsze sezony wydają sie takie naturalne---takie zwykłe ludzkie i nastoletnie życie i problemy związane z nim.
Ale prawdziwy fan kocha serial za całość ;P I tak jest zemną ;P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
SiSi 


Ulubiony bohater: Brenda, Steve
Zasługi: 6
Dołączyła: 10 Lip 2008
Posty: 1627
Otrzymał 137 piw(a)
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2009   

Być może, gdyby serial od razu opowiadał o życiu bohaterów na późniejszym etapie (studia i po studiach) nie miałabym wrażenia, że większość wydarzeń jest naciągana. Po tym wszystkim, co przeżyli w liceum, każdy kolejny sezon był mi coraz bardziej obcy i kolejne niewiarygodne wydarzenia przybierały rangę kosmicznych. Za dużo było tych problemów jak na jedną postać (np. Kelly) - co oczywiście było dla mnie zrozumiałe, bo musiało się coś dziać w serialu, ale do mnie to już nie przemawiało i coraz bardziej zniechęcało mnie do oglądania. Nie ukrywam też, że należę do osób, które nie lubią za dużo zmian, a w późniejszych sezonach pozmieniało się dużo postaci - ich status lub zupełne zniknięcie z ekranu, no i charakter serialu też się zmienił. Brakowało mi trochę tego beztroskiego wymiaru z pierwszych sezonów i atmosfery przyjaźni, której potem już tak nie czułam.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
silver22 



Ulubiony bohater: Silver & Dixon
Wiek: 22
Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 48
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: Nie 13 Mar, 2011   

ja też chciałabym aby w 10 sezonie Kelly zeszła się z Brandonem,a Brenda z Dylanem. Jenak co zrobić ? Zastanawiałam się czy można by jeszcze coś z tym zrobić w 90210 i wymyśliłam. W jednym z sezonów Kelly jedzie z synkiem do Dylana. Jadą do kina czy gdzieś i spotykają Brendę. Kelly przez cały czas widzi jak Dylan patrzy na jej koleżanka i jak Brenda stara się unikać kontaktu wzrokowego z Dylanem. Następnego dnia Kelly dzwoni do Brendy i prosi ją o spotkanie i mówi coś w tym stylu.
-Wiem co to znaczy kochać kogoś najbardziej na świecie. To coś najpiękniejszego co może się zdarzyć w życiu. Sama tego doświadczyłam. Nigdy nikogo nie kochałam tak jak Brandona. W tej chwili Brenda jest strasznie zdziwiona, ale nic nie mówi tylko czeka co powie Kelly.
-Jednak straciłam go, ożenił się i nie będziemy razem. Dlatego nie mogę pozwolić żeby ciebie też to spotkało. Kochałam Dylana ale nigdy tak mocno jak Brendana. Kiedy ten założył rodzinę to pomyślałam że może uda mi się zacząć od nowa z Dylanem. Nie planowałam ciąży ale stało sie i mimo to nie byliśmy razem. Dylan ciągle się wahał. Teraz wyobraziłam sobie, co by było gdybyś to ty była z nim w ciąży. Myślę, że Dylan biegał by za tobą i robił wszystko, żebyście byli razem. Nigdy nie patrzył na mnie tak jak na ciebie. Wiem, że to ty jesteś jego miłością, tak jak i on twoją. Więc bądźcie razem...
Brenda ze łzami w oczach przytula przyjaciółkę i tak na przykład kończy się odcinek. Wiem, że coś takiego pewnie nigdy się nie zdarzy, ale tak sobie wyobraziłam. Co do Kelly mam dwie opcje. Jedna bardziej prawdopodobna, czyli, że poznaje jakiegoś miłego faceta, może nawet jakiegoś swojego byłego i jest z nim. I druga, raczej niemożliwa, że spotyka się z Brandonem, który jest załamany bo żona go zdradziła i na początku jest dla niego dobrą przyjaciółką, a potem odżywają stare uczucia ;P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
SiSi
Saga


Dołączył: 04 Lis 2010
Posty: 27
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: Nie 13 Mar, 2011   

Ja bym zostawiła wszystkich bohaterów:
- Brendę (dlaczego ona w ogóle zniknęła? Nigdy nie poznałam tej zagadki)
- Dylana nie wygnałabym na kilka (2,3 - już nie pamiętam) sezonów
- Brendon też by nie wyjechał
- Andrea zostałaby do końca college'u w BH a najwyżej po 10. sezonie pokazano by, że się pakuje i na studia mgr jedzie do Yale
- przede wszystkim Walshowie by zostali. Ich dom był ośrodkiem życia społecznego w BH a po ich wyjeździe to już nie było to samo. Dom idealnej Cyntii, która zawsze wszystkich karmiła i pocieszała zamienił się w studenckie mieszkania :(
- nie wprowadziłabym Valeri do serialu albo nie na takiej zasadzie - tzn. mogłaby do nich przyjechać, przez kilka odcinków pomieszkać w ich domu, a później znalazłaby sobie jakieś mieszkanie albo zamieszkała w akademiku. W serialu mogłaby być, ale żeby nie zastępowała Brendy.

Co bym zostawiła?
- z pewnością wszystko do 4. sezonu włącznie tak jak było
- Brendę bez Dylana, bo oni byli fajną w szkole średniej, ale jakby to się ciągnęło jeszcze przez całe studia i do końca życia to nie byłoby fajnie


No i chciałabym, żeby w 90210 pokazane były nowe losy wszystkich bohaterów, a nie tylko 3 dziewczyn.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Polecacz

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj jako news
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme 90210 created by bh90210-forum.pl

statystyka
grupa interwencyjna Bydgoszcz szumisie.pl Schoeller Allibert