Beverly Hills 90210 - forum fanów serialu

90210 oraz Beverly Hills 90210 - kultowe seriale telewizyjne, które zjednoczyły naszą społeczność

Beverly Hills 90210
 Portal FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 


Dekada naszego forum!
Czytaj: temat urodzinowy



Poprzedni temat «» Następny temat
Fan Fiction o 90210-Scenariusze,opowiadania,itp.
Autor Wiadomość
Karol90210 



Ulubiony bohater: Steve,Brenda
Zasługi: 48
Wiek: 19
Dołączył: 26 Sty 2011
Posty: 771
Otrzymał 59 piw(a)
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2011   Fan Fiction o 90210-Scenariusze,opowiadania,itp.

W tym temacie możemy zamieszczać opowiadania zwizane z serialem.
Umieszcze scenkę której według mnie zabrakło:
,,Rozmowa Navida i Adrianny"
Adrianna szybko,dosyć po cichu zamyka szafkę z lekami.
Wychodząc spotyka...
Navida,uśmiecha sie ,czeka co powie.
-Ade chce gadać-zaczął
-Spoko,co jest?-sztucnie zapytała
-Ty i Silver,pójdźmy dalej nie chcę żeby nie usłyszała
Navid i Adrianna id kawałek drogi dalej.
-Co?,teraz sie bdziesz za ni wstawiać, to spiepszaj wiesz!,Navid mi,mi ciągle chodzi o nas-odpowiedziała
-Ade jesteś suką! w ogóle co ty tu robisz?!,wyjdź,jeszcze beszczelnie przychodzisz do niej!,co powiedziałaś nas!,do jasnej cholery,nas nie ma,wykorzystałaś historie o dziecku dla poprawy swojej chorej reputacji,wielka piosenkareczko!-zdenerwowany chopak skomentował
-Navid ja,znaczy zauroczyłeś sie,ja Cie kochamzawsze tak było-zaskoczona odparła
Navid biegnie,Adrianna chwyci jego ręke i go zatrzymuje.
-Co już mnie nie kochasz?,syszałam przez pokój jak brzykałeś Silver-dodała
-Nie,-odpowiedział
-Więc wszystko,przez sprokowanie mnie,posolita dziwka!-zszokowana Adrianna nie sko ńczyła jeszcze,jaki ty łatowierny!,nie mogę po prostu,odpadam!-powiedziaa
-Co?- zszokowany nie wiedział co ma powiedzieć
-Wiesz przy tobie też byłem łatwowierny,lecz sie bo jesteś chora!,choć
byś konała,nie
wybacze tamtych samotnych dni,tamtych nerw,bo świata po za tobą nie widziałem,aty sobie pieknie gwiazdorzyłaś w wielkim świecie! i chyba jesteś taka głupia, widzisz że to ty zepsułaś nasz związek,odwal sie od Silver debilko!,kochasz mnie i tak ci nie dam szansy!,hej,ak coś zrobiłaś teraz Silver to nie wiem co ci zrobie!,to konec spadaj!
Koniec.
Ostatnio zmieniony przez Karol90210 Pią 14 Wrz, 2012, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Gays
Gays 



Ulubiony bohater: Annie
Zasługi: 106
order

Wiek: 25
Dołączył: 30 Paź 2009
Posty: 2306
Otrzymał 228 piw(a)
Skąd: PODKARPACIE
Wysłany: Śro 20 Kwi, 2011   

Karol90210 napisał/a:
Ade jesteś suką!
Karol90210 napisał/a:
Więc wszystko,przez sprokowanie mnie,posolita dziwka!-
Karol90210 napisał/a:
debilko!,
Karol90210 napisał/a:
Co już mnie nie kochasz?,syszałam przez pokój jak brzykałeś Silver-dodała


Twoje opowiadanie jest MEGA :)
stawiam ci piwko-chociaż się uśmiałem =)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Karol90210
klaudia5168 



Ulubiony bohater: Silver, Ivy
Zasługi: 384
order2

Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sty 2011
Posty: 1010
Otrzymał 52 piw(a)
Wysłany: Wto 26 Kwi, 2011   

brakuje takiej rozmowy!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Ala2009 



Ulubiony bohater: Ivy
Wiek: 21
Dołączyła: 15 Kwi 2011
Posty: 314
Otrzymał 12 piw(a)
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Wto 26 Kwi, 2011   

hahah dobre ;D
Brakowało tego w tym odcinku ;p
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Karol90210 



Ulubiony bohater: Steve,Brenda
Zasługi: 48
Wiek: 19
Dołączył: 26 Sty 2011
Posty: 771
Otrzymał 59 piw(a)
Wysłany: Pią 13 Maj, 2011   Fan Fiction o 90210- nasze opowiadania

O to moja wersja finałowego odcinka trzeciej serii:
Część pierwsza do czołówki.
90210
,,Do przyszłości"
(Scena 1:Nad rzeką,Annie i Liam siedzą na kocu i rozmawiają)
Annie:Szybko leci ten czas już jutro zakończenie szkoły.
Liam:Już miałem dość tych sprawdzianów,esejów,podań i tego wszystkiego.
Annie:(Przytula Liama)Przecież nigdy nie zakuwałeś na sprawdziany!
Liam:Dla ciebie zawsze chciałem! (całuję ją delikatnie)
Annie:Tak kochanie już to widzę.
Liam:Wiesz że mnie trochę zmieniłaś,przestałem być taki no wiesz,jeździłem w nielegalnych wyścigach i wdawałem się w bójki,wagarowałem,kradłem i tak dalej.
Annie:Okiełznałam bestię,kocham Cię Liam,czy będziesz z mną już na zawsze?
Liam:Będę z tobą już na zawsze Annie,bardzo Cię kocham,zawsze będę Cię kochać.
Annie:Jesteś kochanym moim księciem.
Liam:A ty moją księżniczką.
Annie:Masz jeszcze trochę tej bestii w sobie?
Liam:Tak,mam bestię która Ciebie kocha.
Liam:(rzuca się na Annie i ja całuje)
(Oboje lądują na kocu,Liam leży na na Annie i namiętnie się całują)
Annie:Kocham Cię,zerwiesz mi zaraz sukienkę bestio!(żartobliwie),nie zrywaj jej bestio!
Liam:Ja ciebie też kocham.
(Annie i Liam siadają na kocu,Annie zarzuca Liamowi ręce na szyję i zaczynają się całować)
(Ponownie oboje lądują na kocu,namiętnych pocałunków nie ma końca,Annie rozpina Liamowi koszulę)
(Annie zdjęła mu koszulę a on jej bluzkę,całują się dalej)
(Obydwoje siadają na kocu,przerywając seks,Annie zaczyna rozmowę)
Annie:Masz kondomy?
Liam:Mam
Annie:To wiesz możemy później u mnie w domu to zrobić,co?,po za tym muszę Ci coś powiedzieć.
Liam:Ja też muszę Ci coś powiedzieć ale jutro.
Annie:Czemu jutro?
Liam:Bo ,zakończenie roku to najlepszy dzień na powiedzenie Ci tego.
Annie:Ok
Liam;Więc co jest?
Annie:Dostałam spadek po Marli,znaczy mam po niej dom i majątek,dla mnie jest to bardzo dziwne, przecież ma córkę,ja chyba coś dla niej znaczyłam,tak jakby znów zaczęła być przy mnie wartościowa i znów żyć.
Liam:Dziś się wprowadzasz.
Annie:Załatwię jeszcze sprawę z notariuszem i jutro się wprowadzam.
Liam:Czy mogę tam mieszkać z Tobą.
Annie:Oczywiście,bo bardzo Cię kocham.
Liam:Wreszcie będziemy już razem mieszkać,tak razem szczęśliwi,założymy rodzinę i będziemy mieli gromadkę dzieci,w domu z ogródkiem,będziemy je wychowywać,patrzeć jak rosną,ja będę dobrym ojcem a ty matką i moją kochaną żoną,bo weźmiemy ślub.
Annie:Kocham Cię i będę z tobą do końca moich dni.
Liam:Ja Ciebie też kocham Annie
(Annie przytula się do Liama,zarzuca mu ręce na szyję i zaczynają się namiętnie całować, zachodzi słońce)
(Scena 2:Dom Maxa,ktoś dzwoni do drzwi)
Max:Już zaraz otworzę!
Max:Cześć Naomi
Do domu wchodzi Naomi
Naomi:Myślałeś że ci się uda z tym esejem?!
Max:Naomi ja chciałem dobrze!
Naomi:Tak tylko że przez Ciebie nie kończę teraz szkoły!
Max:Naomi,Naomi,wsłuchaj...
Naomi:A co masz jakąś swoją wymówkę?!
Max:Zrobiłem to bo Cię kocham i mi na tobie zależy.
Naomi:Słucham?!,ale mój esej jednak napisałeś,miałeś w nim tylko nanieść jakieś małe poprawki a ty cały od nowa napisałeś!,spadaj Max
Max:Wiem że źle zrobiłem i wiem że nie powinnam pisać Ci tego eseju,ale miłość to nie esej i przyznam się oszalałem z miłości do Ciebie,nawet nie wiesz jak za Tobą szaleję ,do jasnej cholery kocham Cię,jesteś zajefajna.
(Max obejmuję Naomi)
Max:Czy dasz jeszcze szansę naszemu związkowi?
Naomi:Żartowałam Max,kujonie! wyluzuj!,chodźmy na jakąś bibkę! i tak masz prze sranę bo będziesz mi dalej pomagać w matmie,w bioli,w chemi,jeszcze fizie.
Max:Kocham uczyć moją słodką zdolną i mądrą Naomi.
(Scena 3:Plaża,Ivy i Raj pływają na deskach w morzu)
Ivy:Co z twoja chemioterapią?
Raj:Mam dziś następną wizytę.
Ivy:Raj ty z tym ślubem to tak poważnie?
Raj:Tak,Ivy,kochanie,przy Tobie aż nie chce się umierać,tak chciałbym dalej żyć i być z tobą,moja kochana Ivy
Ivy:Nie mogę się z tym pogodzić,że będziesz kiedyś musiał odejść,nadal to mnie bardzo boli że masz raka.
Raj:Staram się o tym wszystkim zapomnieć,bo mam Ciebie,naprawdę wiele zmieniłaś w moim życiu Ivy.
Ivy:To ślub będzie pojutrze?
Raj:Może być i pojutrze,dzień po zakończeniu szkoły.
Ivy:Naprawdę Cię kocham,będzie mi smutno kiedy odejdziesz.
Raj:Pojutrze najpiękniejszy dzień w moim życiu.
Ivy:Naszym
(Scena 4:Bar,Dixon i Navid tam siedzą i piją wódkę)
Dixon:Stary,Shirazi nie powinieneś teraz latać koło Silver?,co jest przekręciła się w turbinie,już się nie bujacie?,nie ma dueciku?
Navid:Zamknij się
Dixon:Sory,dobra co jest?
Navid:Odeszła ode mnie.
Dixon:Pff,Nie dziwię się,dobra przestaje,Co?,przecież tak wam sie układało,to przez nawrót choroby?
Navid:Myślę że przez Ade,całowałem Ade i kochałem się z nią,jak się uchlałem.
Dixon:O stary (śmiech) ,wisienka na torcie normalnie,nie no po prostu nie mogę!,dobrze jest z Silver bo jest źle z Ade,jesteś szczęśliwy z Silver,a tu nagle lecisz do wyrka z panną piosenkarką!,może weź nie popełniaj błędów,ogarnij sie człowieku i ratuj swój związek.
Navid:Strzelmy sobie jeszcze po kielichu.
(Dzwoni telefon Navida)
(Tu poczta głosowa masz dwie nowe wiadomości.
...
Silver(głos):Navid nie wiem co mam myśleć,cały czas widzę Ciebie i Ade,jak mogłeś mi to zrobić!,to chyba nasz koniec,albo nie chce dać Ci jeszcze szansę,mam złe przeczucia co do Adrianny,nadal Cię kocham i musisz mi pomóc.
...
Adrianna(głos):Navid,nie mogę tak dalej żyć!,oszalałam,za bardzo Cię kocham,muszę wam to wszystko już powiedzieć,nie mogę tak dalej żyć!,chce się zabić!,muszę to wszystko wam powiedzieć!,nie mogę po prostu normalnie żyć,chcę popełnić samobójstwo.
(Koniec wiadomości)
Czołówka...
Więcej napiszę jutro.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
klaudia5168 



Ulubiony bohater: Silver, Ivy
Zasługi: 384
order2

Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sty 2011
Posty: 1010
Otrzymał 52 piw(a)
Wysłany: Pią 13 Maj, 2011   

wow ;O muszę przyznać że jest świetny!
gratuluje pomysłowości i weny :clap:
mogło by tak być <3
koniec będzie na pewno taki, ze ie wiemy co i jak bedzie ;[
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Karol90210 



Ulubiony bohater: Steve,Brenda
Zasługi: 48
Wiek: 19
Dołączył: 26 Sty 2011
Posty: 771
Otrzymał 59 piw(a)
Wysłany: Sob 14 Maj, 2011   Fan Fiction o 90210- nasze opowiadania

Część druga do pierwszej reklamy.
(Scena5:Kontynuacja z poprzedniej sceny)
Dixon:Navid,co ty robisz?
Navid:Jadę do Silver!
Dixon:I to jest to!
Navid:Tylko że wiadomość od Adrianny,mnie strasznie zdziwiła.
Dixon:Stary,podwiozę Cię twoim autem,jesteś po kielichu
Navid:Dwa wypiłem,dobra co mi szkodzi.
Dixon:Adrianna naprawdę,chcę się zabić,ciekawe co wam chcę powiedzieć,z resztą jak w ogóle wytłumaczyć te ostatnie zachowania Silver,ten nawrót choroby.
(Teddy i Marco,wchodzą do baru)
Teddy:Cześć chłopaki!,hej Dix co ty?
Dixon:Pomagam biednemu staruszkowi Navidowi.
Teddy:A co zardzewiał,ja i Marco zobaczyliśmy,was tutaj,po za tym martwię się o Silver i Navida.
Dixon:Właśnie jedziemy odwiedzić ją w domu.
Marco:Przystojniaczek z tego Dixona.
Teddy:Ale on jest hetero,my jesteśmy razem,chyba mnie nie zdradzisz?
Marco:No pewnie że nie,z Ciebie jest mega ciacho!
(Marco i Teddy,całują się)
Dixon:Ej nie pora na gejowskie,buzi-buzi,może mi pomożecie?!
(Chłopaki biorą pod pachę Navida i pakują go do jego samochodu)
Dixon:Nie martw się Navidku,wszystko będzie dobrze.
(Scena6:W drodze do domu Silver,Navid powoli staje się całkowicie trzeźwy)
Dixon:(kieruje)Ci myślicie o nawrocie choroby,Silver?
Navid:To bardzo bardzo dziwne,do niej bardzo często przychodzi teraz Ade,nie dawno Silver mi mówiła że coś tam robiła w łazience.
Dixon:Nie powinieneś ufać tej suce jakąś jest Adrianna!,dzisiaj taka wiadomość, zobaczymy co jutro,przyciśnij Adriannę może coś,no wiesz,brak słów na tą kretynkę.
Navid:Może być w to zamieszana?
Teddy:Co za dziwka!,a ja z nią kiedyś chodziłem,dodaj sobie jeszcze wyjazd do Meksyku, to na pewno ona!
Navid:Tak myślicie?
Dixon:Skoro często bywa u naszej Silver,grzebała w łazience i jeszcze ten wyjazd,ona trzyma te prochy w łazience tak.
Navid:Tak i myślę że to na pewno ona zrobiła!
(Scena7:Dom Wilsonów,Annie przegląda papiery,dane jej od notariusza)
Notariusz:Tu proszę podpisać.
Annie (podpisuję)
Notariusz:Dziękuje pani bardzo,jest pani właścicielką domu pani Marli,zapisała go pani w testamencie,nie ma pani współwłaściciela.
Annie:Trzeba będzie jeszcze coś wypełniać? i podpisać?
Notariusz:Oczywiście,tutaj ma pani następne.
Annie:Dziękuję.
(Scena8:Dom Silver)
Silver:Otworzę
Navid:Cześć
Silver:Cześć,odsłuchałeś wiadomość?,cześć Dixon,cześć Teddy,cześć Marco
Navid:Dostałem,nawet dwie.
Silver:Od Adrianny?
Navid:Tak od niej,napisała że chce popełnić samobójstwo,to ona jest sprawcą nawrotu twojej choroby.
Silver:Możesz mi to jakoś wyjaśnić,naprawdę tak jest?
(Scena9:Naomi i Max,idą po ulicy,za rękę)
Naomi:Szkoda że to ty kończysz szkołę a ja nie.
Max:Nie martw się,miło mi będzie Cie uczyć.
Naomi:Dzięki,masz ochotę na ostatni licealny numerek wieczorem.
Max:Oczywiście.
Naomi:Ciekawe czy Nasz związek przetrwa taka rozłąkę,w końcu nie idę na uczelnię.
Max:Wiem że jest wystawiony na ciężka próbę.
Naomi:Pokażesz mi swój teleskop?
Max:Jak jeszcze pójdziemy do mnie do domu,jeden mam jeszcze w bokserkach.
Naomi:Dobra,widzimy się wieczorem,spadam do domu.
(Naomi i Max namiętnie się całują)
Naomi:Ty mój niegrzeczny kujonku,dziś nasz ostatni licealny numerek.
(Scena10:Navid wyjaśnił Silver,kto jest sprawcą nawrotu jej choroby)
Silver:A więc to tak,nie mogę w to po prostu uwierzyć!
Navid:Czy możemy być już szczęśliwi?
Silver:Tak
Navid:Kocham Cię
Silver:Ja Ciebie też
Teddy:No to się pogodziliście,teraz ja mogę pogadać?
Silver:No chodź pogadać,przyjacielu geju,jak Ci się układa z Marco?
Teddy:Świetnie
Silver:Czuję się wspaniale,fajnie że Tobie się układa
Navid:To już jutro koniec roku,najpierw śniadanie seniorów,później zakończenie.
Silver:Ciężko się będzie pożegnać z West Beverly High,tak bardzo ciężko.
Reklama...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Olciaa^^ 


Ulubiony bohater: Ivy
Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 69
Wysłany: Nie 15 Maj, 2011   

Ale masz łeb! ;D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
klaudia5168 



Ulubiony bohater: Silver, Ivy
Zasługi: 384
order2

Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sty 2011
Posty: 1010
Otrzymał 52 piw(a)
Wysłany: Pon 16 Maj, 2011   

możesz z pewnością zostać reżyserem :) :clap: :clap:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Ala2009 



Ulubiony bohater: Ivy
Wiek: 21
Dołączyła: 15 Kwi 2011
Posty: 314
Otrzymał 12 piw(a)
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Czw 19 Maj, 2011   

boski scenariusz....... :heart:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Karol90210 



Ulubiony bohater: Steve,Brenda
Zasługi: 48
Wiek: 19
Dołączył: 26 Sty 2011
Posty: 771
Otrzymał 59 piw(a)
Wysłany: Śro 11 Lip, 2012   Fan Fiction o 90210- nasze opowiadania

90210
5x01-Fanowski scenariusz userów forum.
(Scena 1:Uniwersytet Kalifornijski-Campus UCLA-Annie jest w sekretariacie .)

W tle leci: http://www.youtube.com/wa...Ow&feature=fvst
Annie:Dziękuję w porządku,zachowam.
Dziekan:A tutaj jest mapa i arkusz informacyjny uniwersytetu(podaje jej)
Dyrektor:Annie Wilson.Gratulujemy wznowienia studiów!Wydział aktorski Uniwersytetu Kalifornijskiego wita ponownie.Od jutra campus UCLA to dalej pani drugi dom.
Dziekan:A tutaj mamy dla pani książki bo będzie musiała pani pozaliczać zeszłoroczne egzaminu do końca miesiąca od początku roku akademickiego.
Dyrektor:(wyciąga paczkę z książkami.)To od naszych nauczycieli.Terminy egzaminów które umożliwią zaliczenie ustalisz jutro.
Sekretarka:Jeszcze szkolny zestaw ekstra gadzetów:(Wyciąga z szafki notebook)Dostarczymy do szafki:Wszystkie są firmy Vaio.Tutaj klucz i ustawisz jutro kod.Jeszcze tutaj są do przeczytania sztuki i lektury,plan lekcji i rozkład poza lekcyjnych zajęć,przerwy i spis wszystkich dni specjalnych w tym roku.I omal nie zapomniałam Twoja lista egzaminów.Budynek też nieźle się zmienił.
Annie:Dni specjalne to te w których nie ma zajęć,a są jakieś ekstra sprawy na uniwersytecie?
Dziekan:To już wszystko.Tak to te dni.
Annie:(zapakowała potrzebne na teraz rzeczy do torby.)Gratuluje remontu.Miejsce wyglądała super!
Dyrektor:Życzymy udanej nauki,Twój nauczyciel się nie zmienił.Oczywiście jesteś panienko dzięki nam jedną nogą na Brodway'u.Pamiętaj że mamy świetne kółko teatralne,i słynni reżyserzy przedstawień też się oczywiście pojawiają.
Annie:(uśmiechnęła się szeroko)Dziękuje za wszystko i wyszła z sekretariatu zatrzaskując drzwi.Radosna biegła prosto w ramiona Liama.
Liam:(wchodzi na korytarz i dostrzega ją biegnącą,szczęśliwa i bardzo uśmiechniętą)
Cześć stokrotko.właśnie zaparkowałem.
Annie:Liam!Wznowiłam studia na wydziale aktorskim!(Rzuciła się prosto na niego i pociągnęła mocno za koszulę obejmując klatkę piersiową.
Liam:Złap mnie za ramiona(uśmiechnął się)Cieszę się!Naprawdę,
Annie:(łapie ramiona,potem łapię za szyję,zaczyna się śmiać i piszczeć)
Liam:Boziu Annie,(śmiech)jakaś ty radosna!
Annie:Jestem taka szczęśliwa!
Liam:No to brawo,uwaga lecimy!(podniósł ją i zaczął kręcić)
Annie:Liam no!Tak pod sekretariatem!Aaa!O boże!Będę znowu studiować aktorstwo!
Liam:O tak!Ślicznie wyglądasz,ładna sukienka.Czego ty się tu doszukujesz?No chodź tu!(Przyciągnął ją do siebie i pocałował w policzek)A to od mnie!Annie gratuluje!Zróbmy tu i teraz nasz wirujący seks!
Annie:(śmiech)
Liam:Żartowałem,to przez ten upał.Gorący,wirujący seks!(stawia ją na ziemi)Przecież my nawet nie jesteśmy parą.
Annie:Uwielbiam Twoje żarty!
Liam:Jeszcze raz to powiem że pięknie wyglądasz,ty potrafisz prowokować mnie swoim wyglądem.
Annie:Jesteś boski!(krzyknęła uradowana,po chwili się za śmiała i objęła go za szyje)
Liam:(Podał jej rękę i poszli na parking)
Annie:Fajnie było wczoraj na kolacji u moich rodziców.
Liam:Dobrze ze się pogodzili,ale szkoda że wyjechali do Waszyngtonu.
Annie:Gdyby ojciec nie zmienił pracy teraz by mnie tu nie było,no cóż od dawna nie jest dyrektorem liceum i miał jakąś pracę.Cóż dostał awans i się z Mamą przeprowadzają.
Liam:Pięknie się złożyło.Pani Wilson i Pan Wilson,i Rayan jest znowu z Jen.Świetnie do siebie pasują.A ten Jacques to jest przesłodziak.
Annie:Zdjęcia które nam wszystkim Naomi pokazała...Rośnie mały i to nieźle.Dobrze że jednak jest z Maxem bo są szczęśliwi,on wraca do szkoły?
Liam:Podobno robi jakiś tam projekt razem z ludźmi z grupy jest nim pochłonięty.
Annie:Ale on się przynajmniej z nami nie pożegnał tak jak zrobiła to Ivy.
Liam:O wilku mowa,przylatuje dzisiaj.
Annie:Fajnie.
Liam:Szkoda mi Dixona.
Annie:Nie jest z nim okej,nie wiem kiedy może wyjść,wpadnę do niego dzisiaj.Jak odbiorę auto z naprawy.Fajnie że wczoraj wróciłeś z tych warsztatów.Będzie co robić,mamy wspólne tematy.Będziemy symbiozą?
Liam:Vanessa napisała mi SMS.Później przeczytam.
Annie(odgłos zażenowania i wściekłości) Głupio że masz z nią ten kontrakt.Ta zdzira tak okropnie Cię okłamywała.
Martwię się tym Dixonem
Liam:A tą głupią su*e będę musiał jam najszybciej usunąć z swojego życia.Nie wierzę w to ze się zmieniła.
Annie:O Silver tu jedzie z Teddy'm.
Piosenka w tle ucicha.
Silver i Teddy(podjechali)
Annie:Nasze papużki,co się rozmnażają.
Liam:I jak tam Wasze staranie się o dziecko?
Teddy:No dziś staje na wysokości zadania.
Silver: Teddy powinniśmy o tym porozmawiać.A Liam od Ciebie chcieliśmy wziąść klucze do Off Shore zapomniałeś?Dziś wieczór karaoke.
Teddy:W kontekście śpiewu to Adrianna świetnie bawi się w trasie z Austinem.
Silver:W końcu są w Las Vegas.
Teddy,tak bardzo się cieszę że zostaniesz ojcem mojego dziecka.
Teddy:Na tak wielkim przyjacielu jak ja zawsze możesz polegać.Kocha Cię jak,jak...przyjaciółkę oczywiście Silver.
Silver:Dziękuje jesteś kochany!Adrenalina,hormony,erekcja,podniecenie.Cieszę się że się zgodziłeś.Nie znalazłabym lepszego kandydata.Ivy dziś przylatuje w odwiedziny,a Navid przyjeżdża do Princeton.A właśnie co on od rana robi?
Teddy:Przecież jest u rodziców,a potem jedzie do Shirazi Studios.
Silver:Boże ano tak!(Spogląda w oddal,i widzi że Annie i Liam,są już dawno w jego samochodzie.Dobra jedziemy do Naomi!
W tle zaczyna lecieć: http://www.youtube.com/watch?v=Rbm6GXllBiw
(Z samochodu od 16 sekundy:Annie i Liam odjeżdżają z pod szkoły a Silver i Teddy idą do jej auta)
Liam:(Śpiewa,siedząc obok Annie)Take me down to the paradise city,where the grass is green and the girls are pretty.Take me home!Oh won't you please take my home!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Etinovsky 



Ulubiony bohater: Dixon, Silver, Navid
Wiek: 24
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 322
Otrzymał 14 piw(a)
Skąd: LA; BH
Wysłany: Czw 12 Lip, 2012   

normalnie nudy masz stary w wakacje :P ale spokooo scenariusz, ode mnie props!! :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Karol90210 



Ulubiony bohater: Steve,Brenda
Zasługi: 48
Wiek: 19
Dołączył: 26 Sty 2011
Posty: 771
Otrzymał 59 piw(a)
Wysłany: Czw 12 Lip, 2012   Fan Fiction o 90210- nasze opowiadania

Czołówka...
A jutro ty tez coś napisz.To wspólna akcja forum.
Ostatnio zmieniony przez Karol90210 Pią 13 Lip, 2012, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Karol90210 



Ulubiony bohater: Steve,Brenda
Zasługi: 48
Wiek: 19
Dołączył: 26 Sty 2011
Posty: 771
Otrzymał 59 piw(a)
Wysłany: Pią 13 Lip, 2012   Fan Fiction o 90210- nasze opowiadania

jeeeaxCiebie tez proszę o pisanie.Widzę jak się podobało to też się wykaż.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Etinovsky 



Ulubiony bohater: Dixon, Silver, Navid
Wiek: 24
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 322
Otrzymał 14 piw(a)
Skąd: LA; BH
Wysłany: Pią 13 Lip, 2012   

zobaczę czy znajdę czas.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Polecacz

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj jako news
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme 90210 created by bh90210-forum.pl

statystyka
Ashfold Management Services kalkulator odsetek ustawowych Lydur Gudmundsson agencja taneczna