90210 - Beverly Hills Strona Główna
 Portal FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kubos
Pon 13 Lip, 2009
Ostatni odcinek (294)
Autor Wiadomość
Adam 



Wiek: 33
Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 15
Wysłany: Sob 27 Wrz, 2008   Ostatni odcinek (294)

Po tym jak Ellen zrywa z Noahem, ten postanawia wyruszyć w rejs. Później jednak dochodzi do wniosku, że zwiąże się z nią. Janet jest szczęśliwa, kiedy zostaje wydawcą 'New Vogue', jednakże wie, że jeszcze mniej czasu będzie spędzała z rodziną. Tak więc Steve ma pomysł jak wybrnąć z tej sytuacji i proponuje jej współpracę w nowym biurze, gdzie także było by miejsce dla dziecka. Zaczynają się przygotowania do ślubu Donny i David'a. Noah zajmuje się alkoholem i muzyką, Nat jedzeniem i tortem, Kelly kwiatami i usadzaniem gości, a Dylan i Steve transportem gości. Ponieważ ojciec Donny nie żyje, ona prosi Nat'a ,żeby poprowadził ją do ołtarza. Na ślubie nie pojawi się Matt, który leci do Nowego Jorku, Gina nie przyleci, ponieważ dostała pracę w telewizji w Nowym Jorku i musi pracować. Brandon pisze o wojnie w Czeczenii i przysyła życzenia na video. Przylecą za to Andrea i Valerie. Na wieczorze panieńskim Donny są: Kelly, Janet, Val, Andrea, Felice, Jackie i pani Teasley. Na wieczór kawalerski David'a przychodzą; Steve, Dylan, Noah, Muntz, Nat, Mel, Ryan. Z tej okazji Steve napisał wiersz. Na ślubie jest ksiądz i rabin. Dylan i Steve są drużbami, a Kelly i Janet druhnami. Dylan i Kelly czytają swoje pozdrowienia. David i Donna przygotowali specjalne przysięgi. Wesele odbywa się w hotelu Beverly Hilton. Specjalnie dla nowożeńców śpiewa Eric Bennett i Tani. Pojawia się Matt i mówi Kelly że zamierza pomóc wychować córkę Julianne. Przyznaje też, iż jego zdaniem Kelly i Dylan pasują do siebie. Kelly łapie bukiet i całuje się z Dylanem. Wszyscy tańczą i świetnie się bawią…

Jest to ostatni odcinek serii dziesiątej.


********
Nie wiem czy jest tu o nim temat, ale z tego co szukałem chyba nie. Jak oceniacie ostatni odcinek? Oglądałem sobie go dla przypomnienia i ogólnie fajnie że Valerie, Andrea i Brandon się w nim pojawili i fajnie że wreszcie był ślub Donny i Dawida, ale to czego lekko brak to niedpowiedzenie życia Kelly, niby została z Dylanem, może więc ciekawie że powstało 90210 gdzie widzimy że Kelly jednak z nim nie wyszło a jej matka wróciła do picia. Najśmieszniejsze w ostatnim odcinku to wieczór panieński :) Ogólnie dużo się wydarzyło przez 10 lat, dużo romansów (może aż za dużo), zakończyli w miare ok, dlatego dziwnie że zaledwie kilka lat po mamy kontynuację.
Ostatnio zmieniony przez dydziaa Śro 07 Kwi, 2010, w całości zmieniany 3 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
SiSi 


Ulubiony bohater: Brenda, Steve
Zasługi: 6
Dołączyła: 10 Lip 2008
Posty: 1627
Otrzymał 137 piw(a)
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 27 Wrz, 2008   

Przez te 8 lat akurat dużo mogło się zdarzyć, bo rozpoczynali dorosłe życie. Nie podobało mi się w ostatnim odcinku to, że Brandon był tylko na taśmie, a Brendy wcale nie było. Wiem, że producenci nie zawsze mają na wszystko wpływ, ale szkoda, że tak wyszło. Poza tym wieczory panieński i kawalerski były całkiem fajne, trochę wspomnień z tych minionych 10 lat... Ale znowu, bez Walshów, a tyle się przecież dzięki nim wydarzyło. To trochę smutne, że w ostatnim odcinku nikt już prawie o nich nie pamięta. Połączenie Dylana i Kelly na koniec uważam za totalny niewypał, pisałam juz o tym w kilku postach, więc nie będę się powtarzać. ślub Donny i Davida był spoko.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Baśka 



Wiek: 26
Dołączyła: 13 Mar 2008
Posty: 2630
Otrzymał 206 piw(a)
Wysłany: Nie 28 Wrz, 2008   

Przede wszystkim nie podobał mi się brak rodziny Walsh'ów (niby tylko marna 'cząstka' Brandona)...Widać było całkowitą rozsypkę niezapomnianej paczki.
Powrót do siebie Kelly i Dylana także był porażką. Zdecydowanie lepiej by było pozostawienie pary Kelly&Brandon...ale z wiadomych przyczyn...No trudno.
Ślub Donny i Davida jak najbardziej pozytywny. A i wspomniany wcześniej wieczór paniński i kawalerski też b. fajne.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Shannen 



Ulubiony bohater: Brenda&Dylan
Zasługi: 11
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 5107
Otrzymał 181 piw(a)
Skąd: K-ce
Wysłany: Nie 28 Wrz, 2008   

ja uwazam tak jak wy...
koncowka bez rodziny Walshow to porazka na calej linii....
same fakty to potwierdzaly z sezonu na sezon Amerykanie coraz mniej chetnie ogladali ten serial.. o ile 1 2 3 i 4 sezony cieszyly sie ogromna popularnoscia (poniewaz wszystko bylo wtedy w porzadku) o tyle od 5 widownia spadla...
a dziwimy sie? serial zrobil sie rodem Mody na Sukces i kolejne sezony tylko to potwierdzaly....
slub Donny i Davida to chyba jedyna pozytywna rzecz tego ostatniego odcinka.. to jedyna para ktorej milosc przetrwala...
Brandon na tasmie.. paranoja... :thumb-down:
nie bylo Brendy nie bylo Cindy i Jima.... to ONI byli najwazniejszymi postaciami tego serialu i jak moglo ich zabraknac....
powrot do siebie Kelly i Dylana uwazam za maksymalna porazke scenarzystow i w ogole serialu....
tez juz gdzies to pisalam....
i z przykroscia moge stwierdzic ze po dawnej zgranej paczce nie ma juz sladu....
i o ile milosc Donny i Davida przetrwala o tyle znikniecie Brendy Brandona czyli kultowych postaci serialu wzbudza moje negatywne emocje...
i po raz kolejny moge stwierdzic ze zostalo to zle rozegrane...
jak dla mnie jedynym plusem byl slub Donny i Davida a reszta to niewypal... xP
nikt juz nie pamietal o Cindy i Jimie o Brendzie tak samo....
zakonczenie bardzo slabe jak dla mnie... :eh:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kelly 



Ulubiony bohater: Donald Tusk
Zasługi: 18
Dołączyła: 12 Mar 2008
Posty: 6750
Otrzymał 495 piw(a)
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie 28 Wrz, 2008   

Tak jak wam mi sie nie podoba brak Walshów !
Serial kręcony o tej rodzinie nie ma swojego zaczątku,nie ma ich jako bohaterów.
Dla mnie to jest największa porażka w serialu że tylu aktorów odstąpiło.
A to jest wielki dowód ze 10 sezonów to za dużo.
Też zbytnio sie nie będę powtarzać,ale tylko stwierdzę że ten cały koniec serialu to tylko taki na siłę zamknięty rozdział.
Jednak jak by wszyscy których znamy z serialu byli na tym samym końcu było by znacznie inaczej i lepiej chociażby dla oka. :cool:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Patrycja 


Ulubiony bohater: Dylan i Brandon
Wiek: 27
Dołączyła: 13 Mar 2008
Posty: 717
Otrzymał 106 piw(a)
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 28 Wrz, 2008   

Ostatni odcinek... Napewno brak Walshow, ale Kelly i Brandona to mogli zostawic razem. Przynajmniej slub Davida i Donny doprowadzili do konca.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Brel 


Dołączyła: 26 Wrz 2008
Posty: 2185
Otrzymał 147 piw(a)
Wysłany: Pon 13 Paź, 2008   

Chcieli zakończyć ślubem...Miał to być ślub Kelly i Brandona w sezonie 8, ale postanowili jednak ze kręcą jeszcze. A że Jason Priestley nieodwracalnie powiedział że odchodzi z serialu to wymyslili bajeczkę że nagle Kelly i Brandon ni stąd ni z owąd mają wątpliwości, a ze Donna i David byli jedynymi postaciami połączynymi w parę którzy wytrwali do końca serialu to odbył się ich ślub.

Fajnie że chociąz ich ślub doszedł do skutku, ale moim zdaniem więcej emocji u widzów i fanów ywoływały związki Kelly z Brandonem i Dylanem i Brendy z Dylanem....i to jeden z nich powinien zakonczyc sie slubem. Oczywiscie z pewnoscia nie zwiazek Kelly i Dylana. Tych dwojga w ogole nie pasowalo do siebie. O wiele lepiej oglada sie Dylana z Brenda a Kelly z Brandonem (szczegolnie w pozniejszych sezonach, kiedy bedac z innymi partnerami wciaz mysla o sobie nawzajem i sa zawsze przy sobie kiedy jedno przezywa trudne chwile w zyciu).

Brak Walsh'ów to chyba nie trzeba mowic o czym swiadczy....ale nie zawszep roducenci i scenarzysci maja wplyw na decyzje aktorow o obecnosci w serialu....

...niestety...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Melanie_31 


Wiek: 26
Dołączyła: 25 Lip 2009
Posty: 15
Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: Pon 31 Gru, 2012   

Właśnie skończyłam oglądać ten serial. Przez ostatnie cztery lata zawsze wiedziałam, że mam Beverly Hills do nadrobienia i oglądając ostatni odcinek się popłakałam ;P Z braku Brendona, cieszę się, że Kelly została połączona z Dylanem, ślub był wzruszający, fajnie, że pojawiło się kilka znanych bohaterów. Oglądałam wersję z tvn i jak pojawił się na dole pasek "za chwilę fakty" zdałam sobie sprawę, że to już koniec tego serialu i się popłakałam, a kiedy na zakończeniu puścili motyw przewodni serialu z pierwszego sezonu (ten mniej rockowy) już się nie umiałam powstrzymać ;P Rozumiem płakać, ze względu na coś co dzieje się w serialu/filmie, ale dlatego, że się kończy? ;P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ewa05021993 



Ulubiony bohater: Brenda , Valerie
Dołączyła: 04 Lut 2014
Posty: 5
Skąd: Polska
Wysłany: Pon 20 Paź, 2014   

Skończyłam oglądać. Oczywiście chciało mi się płakać, z tego powodu. :D Brak Walshów dało się odczuć już od kilku ostatnich sezonów, ale i tak mi ich brakowało. Slub D&D był spoko, ale mogli to lepiej zrobić, tak szczerze... i ogólnie moim zdaniem ten ostatni odcinek powinien być lepszy. :( a no i Brenda& Dylan forever :D :D jestem przeciwna połączeniu jego i Kelly.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Polecacz

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj jako news
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme 90210 created by bh90210-forum.pl

statystyka 90210 i Beverly Hills 90210 - Portal i Forum
site Sanplast Free Line WAL/FREE 100x140+ST27 wanna asymetryczna lewa Sanplast Free Line WAP/FREE 85x145+ST26 wanna asymetryczna prawa http://polishopen.com.pl